siedmedziesiąt cztery

W listopadzie biegałem 21 razy.
Do 12 listopada – 9 razy – na dystansie około 10 km.
Od 13 listopada – 12 razy – na dystansie 11 km. Wydłużyłem trochę trasę o jedną małą pętlę i 11 km wypada teraz idealnie pod drzwiami mojego domu.
Łącznie przebiegłem 223 km ze średnim tempem 5’06”/km.

siedmedziesiąt trzy

25 października zaliczyłem najlepszy z dotychczasowych rezultatów.
10 km przebiegłem w czasie 46’50”. Daje to średnią 4’41”/km.
Nie wiem, ile było w tym zasługi nowych butów Saucony Kinvara TR2, ale faktem jest, że wtedy miałem je pierwszy raz na nogach. Pewne jest jednak, że są o pół numeru (10US zamiast 9,5US) od poprzednich i zdecydowanie to jest dopiero mój rozmiar…
25.10.2014

Saucony Kinvara TR2

siedemdziesiąt dwa

Czas na ponad 200 km w miesiącu:

W sierpniu przebiegłem 204 km ze średnim tempem 5’33”/km,
We wrześniu przebiegłem 203 km ze średnim tempem 5’26”/km,
W październiku przebiegłem 214 km ze średnim tempem 5’12”/km.

siedemdziesiąt jeden

W maju przebiegłem 100 km ze średnim tempem 5’36”/km,
W czerwcu przebiegłem 109 km ze średnim tempem 5’36”/km,
W lipcu przebiegłem 140 km ze średnim tempem 5’35”/km,

siedemdziesiąt

Ostatni wpis zakończyłem z dniem 21 04 2014. W tym miesiącu biegałem jeszcze 24, 26, 28 i 30 kwietnia. Przeciętnie po trochę ponad 8 kilometrów i średnim czasem około 5’40” na każdy kilometr. Łącznie w kwietniu zrobiłem 111 km.

 

sześćdziesiąt dziewięć -powrót-

Kawał, kawał czasu minął od ostatniego wpisu. Miałem zamiar całkiem porzucić ten blog, jednak trochę mi go szkoda. To nic, że nikt go nie odwiedza. Z założenia nie ma w nim treści, które mogą kogokolwiek przyciągnąć, więc trudno oczekiwać jakichś cudów. W końcu od początku miał służyć jako backup kilometrażu i osiąganych czasów. Skoro więc nic się pod tym względem nie zmieniło, warto chyba go kontynuować. W najbliższych dniach przysiądę i – chociażby tylko w skrócie – uzupełnię dane z poprzednich miesięcy. A było tego całkiem sporo…

&enbsp;