sto czterdzieści pięć

Długo zabierałem się do napisania podsumowania marca i wreszcie się udało. Zanim przejdę jednak do konkretów wspomnę, że od 03 kwietnia poruszam się w nowych butach. Są to również Inov-8, ale już nie RaceUltra270, a Roclite290. W tych pierwszych zrobiłem blisko 1500 km w  niespełna 9 miesięcy.
Tutaj krótkie podsumowanie z Twittera:

buty2
A poniżej zdjęcie tych butów po jednym z biegów:

buty
Wracając jednak do bilansu minionego miesiąca: Było to najintensywniejsze trzydzieści jeden biegowych dni w mojej dotychczasowej karierze. Jednak, dla porządku, z ogólnej liczby kilometrów należałoby wyodrębnić te, kiedy szedłem. Myślę, że jakieś 25% z ogólnego dystansu to właśnie chód. Zatem, choć w sumie miałem w nogach 336 km, to do przebiegniętych zaliczyć mogę z tego około 250 kilometrów. To i tak sporo, więc mam powody do zadowolenia. Zwłaszcza, że od pierwszego marca biegam lub chodzę codziennie.
Dziś mamy trzynasty kwietnia i w tym miesiącu wyrobiłem już blisko 160 km. Tym samym łącznie, od 01.03, jest ich już prawie pięćset. Dużo. Kiedy przerwę tę serię jeszcze nie wiem. Samo się okaże.