sto trzy

Dziś 28. kwietnia. Od ostatniego (18.04) wpisu biegałem jeszcze – wliczając dzisiejszy start – sześć razy. Wszystko jest na twitterze @przemsa. W każdym razie właśnie wróciłem z biegu na trochę ponad 11 km, podczas którego przekroczyłem 200 km w tym miesiącu. Pobiegłbym dalej, ale po raz kolejny dopadł mnie listonosz i mając do wyboru zakończenie truchtania albo wizytę na poczcie z aviso, wybrałem to pierwsze. Trochę żałuję, bo świetnie mi dzisiaj szło i chciałem zaliczyć pare kilometrów więcej. Trudno. Nie szkodzi. Dodam, że pierwotnie miałem zamiar ruszyć o 06:00, jednak lenistwo wygrało. Dzięki temu dwie godziny przed startem zjadłem śniadnie i to mogło też pomóc. Kończąc: dziś równe 11270 metrów w 55 min. 40 sek., średnie tempo 04 min. 56 sek. Teraz czas na prysznic i pranie.

dziewięćdziesiąt osiem

Teraz jeszcze krótko uzupełnienie marca.

marzec

20 biegów. Zazwyczaj po 11 km. Łącznie 225 km. Średnie tempo 5’10”.

Tak naprawdę, biodro i kolano przestały mi doskwierać dopiero pod koniec marca.